Wrażenia po Sierpniowym Shiny Boxie

Sierpień za nami, ale w sercu i pamięci jest jeszcze z nami. Szkoda, że ciepło jakie nam towarzyszyło tak szybko nas opuściło. Wkroczył wręcz mroczny klimat. Szaro, buro i zimno. Lubię jesień, ale w wersji słonecznej... Ale czy taka jeszcze nastąpi? Trochę się rozmarzyłam.

Wracając do dzisiejszego postu przyszedł czas na podsumowanie przetestowanych kosmetyków z sierpniowego pudełka Shiny Box.
Zawartość z góry określiłam jako średnią i tak samo jest po przetestowaniu. Zdania o dziwo nie zmieniłam.  

Na pierwszy ogień poszedł Marion,Koncentrat antycellulitowy chłodzący.
5 ampułek na 5 dni. Ale nie wierzę, że w tak krótkim czasie mogłoby coś ruszyć mój cellulit. I oczywiście nie ruszyło. Cellulit został na swoim miejscu, a koncentrat w jeden dzień (tylko jeden dzień) zaskoczył mnie delikatnym chłodzeniem. Myślałam, że to chłodzenie będzie mocniejsze i dłuższe (w sensie w każdy dzień używania) jak przy kosmetykach tego typu np. z Eveline. A tu jednak okazało się, że chłód błyskawicznie znikł. Słabo, oj słabo. Koncentrat ma płynną, wodnistą jak woda konsystencję.
Do tego koncentrat wcale nie nawilża skóry. Po tych 5 dniach bez używania żadnego balsamu/masła skóra mnie okropnie swędziała. Czułam, że potrzebuje większej dawki nawilżenia. Musiałam ją ratować. O innych efektach wyszczuplających i modelujących nie ma mowy. Za krótki czas. Zdecydowanie szkoda wydawać 13zł na coś, co w ogóle nie działa. Lepiej kupić Eveline lub Lirene i efekty od razu będą lepsze (Przynajmniej nawilżenie). Oczywiście wraz ze sportem i dietą.

Kolejnym kosmetykiem, który wyłowiłam z pudełka był peeling Bio Plasis. Niby tylko próbka. Ale mogłam poznać zapach, konsystencję i zobaczyć jak się zachowa. 
Drobinki peelingujące są delikatne nie zrobią krzywdy twarzy. Peeling wywołał na mnie dobre wrażenie. Choć po jednym razie ciężko stwierdzić, czy byłabym skłonna go kupić tym bardziej, że kosztuje 45zł /60ml. Dosyć drogo.
Zawiedziona jestem prezentem w postaci vouchera na 100zł, chętnie bym go wykorzystała. Ale zakupy za 300zł nie urządzają mnie. A tak leży sobie i właśnie dziś minął jego termin ważności. Szkoda. Zmarnował się. A mogłam mieć buty:P

Zadowolona jestem za to z płynu micelarnego Bielenda. Nadaje się do twarzy jak i oczu.
Dobrze zmywa makijaż. Nie rozmazuje go. Radzi sobie z każdym kosmetykiem, który miałam na twarz.  Nie podrażnia mojej skóry. O innych właściwościach typu nawilżanie, kojenie, matowanie nie ma co liczyć. Nic takiego nie ma miejsca. Ale najważniejsze robi i to się chwali. Wysuszać też nie wysusza. Choć mam suchą skórę. Bałam się, że płyn zwyczajnie nie będzie się nadawał do oczyszczania oczu. I pomyliłam się, bo świetnie się spisuje. A kosmetyk wcale nie ma dobrych opinii.

Drugim dobrym produktem z tego pudełka jest Indola serum na końcówki włosów.
Serum jest dosyć gęste. Nie ma ładnego zapachu. Ale działanie ma zdecydowanie lepsze.
Trzeba tylko pamiętać, aby nie przesadzić z jego nakładaniem, bo może nam zbyt wygładzić włosy, aż przylizać. Co wiąże się z mocnym obciążeniem włosów. Niezbyt to estetycznie wygląda. To taka przestroga dla kobiet mających proste włosy. A tak to świetnie je dyscyplinuje, panuje nad nimi. Dobrze je zabezpiecza. Zobaczymy jak dalej będzie, czy nie będą się rozdwajać. Na razie jest ok. Ważne, że włosy po nim wyglądają dobrze, zdrowo, są gładkie i lśniące. 

Na koniec kosmetyk, do którego mam mieszane uczucia. Jest to Deba  Vital. Odżywczy krem do pielęgnacji dłoni i paznokci
Krem który swoim zapachem wywołuje u mnie zmęczenie, duszenie i nie wiem co jeszcze. Jest tak mdły, że nie mogę z nim wytrzymać. Ale za to swoim działaniem stawia poprzeczkę wyżej.

Fajna gęsta konsystencja, dobre wchłanianie, swoją drogą bardzo szybkie. Nie zostawia tłustych warstw, a przyjemną miękką skórę. 
Zazwyczaj nakładam go na noc. Po nocy dłonie były w świetnej formie. Dobrze nawilżone, wygładzone. Efekt ogromnie mi się podoba. Ale zapach mniej. I co tu z tym zrobić;/

Jeśli interesuje Was sierpniowa zawartość Shiny Boxa można ją jeszcze zamawiać

Komentarze

  1. faktycznie, zawartość średnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie najbardziej zainteresowało to serum na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. koncentrat świetnie wygląda, ale zbyt mało go dali
    co to jest 5 dni ehhh ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten płyn micelarny ma przepiekne opakowanie i jeszcze do tego się sprawdził i nie jest na pewno drogi :) świetnie , musze go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie zapach kremu do rąk pewnie tez by dusił

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego ja nie zamawiam tych pudełeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie dostałam to pudełko. Nie zaczęłam jeszcze go stosować. Ale o serum do włosów słyszałam wiele dobrego. No i Bielenda o niej tez czytałam na innych blogach same superlatywy. Co do kosmetyku antycellulitowego masz całkowitą rację.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również nie zamawiam tych pudełek, ale miałam chwile co się prawie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam moment kiedy miałam zamówić, ale ostatecznie zrezygnowałam :)

      Usuń
  9. Na pierwszy rzut oka wydawało się,że zawartość super...a po zastosowaniu Bielenda tylko udana:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Same ciekawostki...no ale serum wydaje się najciekawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak dla mnie najbardziej ciekawy był ten micel :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że zapach mdły, bo lubię migdały.
    Ale nie żałuję też, że nie zamawiam tych pudełek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Krem do rąk mnie ciekawi ale w działanie tych ampułek Marion to raczej nie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Indola mnie ciekawi ... może kiedyś zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten płyn z Bielendy zbiera całkiem dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najbardziej zainteresował mnie płyn micelarny Bielenda ;) Muszę koniecznie go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wszystkie produkty to dla mnie nowości, nie stosowałam ich jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kiedyś chciałam zamówić ten box ale z każdym miesiącem jak przeglądam zawartość to coraz mniej mam na to ochotę :/

    OdpowiedzUsuń
  19. czyli jednak taki średniawy ten box

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie używałam nigdy tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. fajny zestaw, nie znam nic;P zapraszam na konkurs

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam żadnego z tych produktów i w sumie żadna z tych rzeczy mnie jakoś specjalnie nie zaciekawiła. Może kiedyś wypróbuję ten micel :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Średnia ta zawartość, bywały lepsze miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tylko płyn z Bielendy mnie zainteresował, a tak to troszkę biednie z tego co widzę.. Szkoda, ale dobrze, że nie zamówiłam pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wszystkie produkty widzę po raz pierwszy:D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.

Popularne posty