Ludwik - Kapsułki piorące

Dziś taki nietypowy post. Ale przed świętami każda dziedzina nie jest mi obca:P Tym bardziej, że jest tu wiele Pań Domu, które w przedświątecznej gonitwie odkryją produkty, które ułatwią im życie. 
Od lat numer 1 w mojej kuchni jest Ludwik. Taki mój must have! Jakie było moje zdziwienie, że posiada on w swojej ofercie kapsułki do prania. To dopiero uświadomiła mi Ekipa Ludwika. Dobrze jest czasem użyć czegoś innego jak proszek do prania. Ale tylko wtedy gdy coś jest skuteczne.
O kapsułkach do prania Ludwik mogę napisać wiele dobrego. Tak samo jak płyn do mycia naczyń jest skuteczny. Kapsułki w praniu naszych ubrań zarówno tych białych jak i kolorowych, są również warte uwagi.
Na dno bębna wkładamy żelową kapsułkę. W moim przypadku dla lepszego zapachu, efektu oczyszczenia i odświeżenia dodaję dwie. Po pierwszym praniu, gdy użyłam tylko jednej byłam lekko rozczarowana, gdyż pranie za słało pachniało, było nijakie. Nie było dużo prania w bębnie, bo tylko, a nawet ledwo połowa, więc to nie ma znaczenia, ani pomyłki, ze było za dużo prania.
Co do oczyszczenia nie doszukałam się niedopranych ubrań. Wszystko pięknie, ładnie i na medal. Mimo to stosuję dwie. Zdecydowanie lepszy efekt. Pranie jest świeże, pachnie przyjemnie, trochę może kojarzyć się z zapachem Ludwika. Zdecydowanie lepiej czuć ładny zapach po zastosowaniu dwóch kapsułek niż tylko jednej.
Każde pranie z kapsułkami Ludwika jest świeże, czyste, ładnie pachnie. Kolorowe nie straciły kolorów, a białe nie poszarzały. Nawet firanki zyskały bielszy odcień, co przed świętami okazało się wielkim sukcesem.
Wprawdzie 32 kapsułki powinny mi starczyć na 32 prania w moim przypadku jest to znacznie mniej. Ale wtedy mam pewność, że jest takie jakie oczekuję niż tylko po jednej.
Kapsułki do prania mają wiele zalet. Zdecydowanie są wygodne w użyciu, nie zostawiają białych nalotów na ciemnym praniu (tak, czasem przy proszku to się zdarza), nie zapychają pojemnika na proszek. I wiele innych takich jak: wygoda, higieniczność.
Teraz wiem, że warto zainwestować w kapsułki piorące Ludwik. Bo płyn do mycia naczyń biorę w ciemno, bez zastanowienia i tak samo będzie z kapsułkami. Tylko trzeba rozwiązać jeden mały problem...dostępność.

Produkty Ludwik można kupić wszędzie, ale aby dostać kapsułki zaczynają się problemy.
Jedyny sklep internetowy to www
Tutaj można dostać kapsułki sprzedawane w rożnych ilościach 10, 15, 22 i 32 sztuki
w cenie od 15-30zł
To świetna myśl z tą ilością. Gdy ktoś jest nie zdecydowany może najpierw wypróbować małą ilość. Ale nad czym się tutaj zastanawiać?

Stacjonarnie no kurczę nie widziałam jeszcze...
No chyba, że ktoś gdzieś widział w sklepie stacjonarnym to chętnie dowiem się, którym?

A tak na marginesie przypomniało mi się jak mój świętej pamięci dziadek użył płynu do mycia naczyń zamiast szamponu. Wiecie co się stało? Dziadek w końcu uwolnił się od łupieżu. dosyć, że przez pomyłkę użył płynu to jemu ulżyło. Było śmiechu co nie miara. Pewnie zastanawiacie się skąd w łazience Ludwik. A no stąd, że babcia akurat coś tam chciała doczyścić, czy doprać już nawet nie pamiętam i zostawiła na wannie. A dziadek niczego nie świadom użył haha:D Sprawa dosyć długo była ukrywana, dopiero po kilku miesiącach powiedzieli dziadkowi skąd nagły zanik łupieżu. Po sprawie się uśmiał, a w trakcie pewnie babcia dostała by porządny opiernicz haha:D i kto by pomyślał.... jak skuteczny jest Ludwik!


Lubicie prać w proszku czy z kapsułkami?

Komentarze

  1. Z chęcią bym spróbowała z Ludwika.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też ich nie widziałam nigdzie stacjonarnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś i na Ludwika się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz widzę, że Ludwik ma kapsułki do prania...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie miałam z nimi styczności - czas,to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie miałam z nimi styczności - czas,to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie lubię kapsułki, ale tych akurat nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z ludwika jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używa kapsułek piorących głównie takich dwuskładnikowych. Tych jeszcze nie miała.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam tych kapsułek :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam Vizira:)ale może trzeba spróbować ludwika:)


    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.

Popularne posty