poniedziałek, 29 września 2014

Ulubieńcy września 2014

Praktycznie wrzesień podsumowałam we wczorajszym poście. Dlatego dziś bez zbędnych słów zapraszam na ulubieńców miesiąca. 

1. Bell, Trio Eyeshadows, 03. Świetne kremowe cienie, które nie obsypują się, łatwo nakładają i nadają na co dzień. Ciemniejszym kolorem można mocno podkreślić oko i nawet na wieczór będzie jak znalazł. Polubiłam je ze względu na przyjemną, konsystencję i szybkość nakładania, i przede wszystkim przyjazny odcień na oku. Szybkość nakładania bardzo cenię przy codziennym wyjściu w biegu do szkoły. Taka naturalność na co dzień. Opinia całkiem niedawno się pojawiła, więcej zdjęć tu 
2. Wibo, Eliksir, odcień 06. Tutaj tak samo urzeka odcień szminki oraz wspaniała kremowa konsystencja, która sama sunie się po ustach. Nadając im nawilżenia, gładkości, miękkości i ładnej barwy. Także dobra na co dzień. Jedną już wykonczyłam. A w zanadrzu mam jeszcze 2, Wszystkie odcienie można zobaczyć tutaj


3. Wellness&Beauty, Cukrowy, a raczej solny peeling do ciała. Genialny zdzierak. Mocno trze, zostawia czerwoną skórę. Ale za to jaki efekt skóra pozbywa się martwego naskórka, pięknie wygląda. Na zadbaną. Jest miękka, gładziutka, przyjemna, aż chce się ją dotykać. Hit tej firmy. Opinia tu

4. Floslek, Stop, Roll-on  łagodzący przeciw komarom. Ten produkt był ze mną już od sierpnia i nie mogłam się z nim szybko rozstać. Zresztą do większej połowy września było upalnie, a komary nie dawały za wygraną. Wystarczy, że cię pogryzą nakładam ten roll-on i po kłopocie. Naprawdę jak ręką odjął znika swędzenie, pieczenie i ból związany z tym nie przyjemnym incydentem. Dla mnie rewelka.

5. Miyo, Nail Academy, genialne małe jak ja to nazywam ampułki, które skrywają cudności w sobie. Po nałożeniu na paznokcie stają się gwiazdami. Pieknie błyszczą migoczą. Do tego szybkie schnięcie, nawet dobre krycie od 2 warstw, bardzo długo utrzymują się na paznokciach.  nr 3 i 4. czarna wersja już nie długo na blogu się pojawi.

 Mam nadzieję, że coś Was zainteresowało?

niedziela, 28 września 2014

Foto mix 20

No i masz. Wrzesień upłynął szybko pod znakiem wielkiego stresu i wypłynięcia na nowe horyzonty. Mimo wszystko starałam się wyciszyć, nabrać dystansu do pewnych rzeczy i wieczne spacery po pobliskim lesie zrobiły swoje. Za co ogromnie dziękuję, że mieszkam w Bieszczadach. Tak bardzo bałam się tego miesiąca, że nawet sobie nie wyobrażacie. Zazwyczaj tak mam, gdy czegoś bardziej się boję to lepiej spokojniej wypada. A gdy podchodzę na luzie, okazuje się wielkim wyczynem. Z tego wszystkiego wrzesień się kończy i trochę żal mi tych wszystkich miłych dni spędzonych po leśnych dróżkach. Mam nadzieję, że październik tak samo przyjemnie mi upłynie. Przede wszystkim lepiej się zacznie niż wrzesień. Ale za nim to nastąpi zobaczcie, co było u mnie we wrześniu.
Ci, którzy obserwują mnie na instagramie wiele widzą, chciałabym, aby Ci, którzy nie mają dostępu do niego, a lubią mój blog podglądać mieli także jakiś wgląd. Dlatego trochę namieszam, aby było ciekawie i wplotę troszkę innych zdjęć niż na insta. 
W skrócie: 
1-3. Wrzesień w ogrodzie. Bujne astry, szałwia i rozchodniki.
4-6. Miechunka, wrzosiec (kupiony w Biedronce), i Budleja Dawida.
7-9. Bukiet nagietków, rozchodniki o poranku z rosą i wrzosy (kiedyś te donice zamieszkiwały aksamitki, nastąpiła zamiana jak w porach roku)
10-11. Kolejne ujęcia ogrodu.
12-13. powstał nowy pomysł aranżacji ogrodu, więc dodałam do płotku więcej miejsca na kwiaty. Większa rabata. Na razie tylko po lewej stronie. Jeśli zdążę w tym roku to jeszcze zagospodaruję prawą. Do tego nowego donice. Już to widzę na wiosnę jak pięknie tam będzie. Ach nowe plany, marzenia. Super.
14-15. Piękne wrzosy. I kolejne ujęcie z ogrodu rabaty z aksamitkami oraz kosz z rozchodnikami. Na wiosnę będzie mega bujnie.
16-18. Niedzielna wycieczka. Przyjemny spacer brzegiem jeziora, chwila odpoczynku. Wszystko w towarzystwie rodziny. Naprawdę miło.
19-21. Wrześniowe nowości, zakupy, wizyta w sh. Pikowane botki z czasnabuty.pl, a buty i komin z kupbuty.com
 22-24. Kolejne nowości. Świetne pomadki z Bell. Już nie długo będzie recenzja i bliższe fotki. Wrześniowy Shiny Box i mega paka dobroci od Lirene
25-27. Nareszcie chwila relaksu, wyciszenia. I spędzenia czasu z mężem sam na sam. W czasie wakacji nie było to możliwe, więc teraz nadrabiamy. Takie spacery były mega przyjemne nie tylko dla ciała, ale i dla duszy. W końcu najadłam się jeżyn, pospacerowałam i po przytulałam się (nawet mam fotkę, jak to robię, ale źle wyszłam:P) do brzóz (moje ulubione drzewo, posadziłam je nawet koło domu). Jesienne grzybki. Podobno to Kania, ale ja się nie znam, bo nie zbieram, ani nie niszczę.
28-29. Raj dla duszy. Bieszczadzkie widoki. Uwierzycie, że mam to nad domem! Serio.
30-32. Słodkości czas zacząć. Kokosowa rozpusta. Domowy kompocik z miętą. Bajer. Nowe kwiaty do ogrodu. Tym razem cebulkowe na wczesną wiosnę.
33-35. Orzechy laskowe. Porcja witamin.I wspaniały duet Miyo nie do schrupania.
36-38. Jak się okazało udana stylizacja z boskimi szpilkami. Wielki sukces przeczytałam książkę. Cudowna historia o kobiecie, która wydawać by się mogło straciła wszystko, po przyjeździe na wyspę zyskuje więcej niż by się jej mogło wydawać. Wciągająca. 
Wygrane sweterki z taktutanio.pl
39-41. Tak dobrze nie mogło być. Pogoda się zmieniła i dopadło mnie choróbsko ból gardła i katar. Dobrze, że szybko minął, ale co z tego jak w domu zrobił się szpital;/
Szukam inspiracji do swojego ogrodu, świetna prasa kupuję co miesiąc. Dla ogrodnika super sprawa. Przy popołudniowej kawce i waflu powstaje denko.
Po więcej zapraszam na


Mam nadzieję, że znalazłyście coś dla siebie interesującego:)

sobota, 27 września 2014

Żółty sweterek

Cofnę się w czasie tylko do połowy września, kiedy to beztrosko chodziło się w krótkich rękawkach, sweterkach bez grubszej odzieży wierzchniej. Nie wątpliwie, aż się chciało żyć. Teraz zostały tylko wspomnienia po tym cieple i już niestety trzeba głośno to powiedzieć, że jest jesień. Może doczekam się jeszcze tej pięknej barwnej polskiej jesieni bez pluchy, deszczu i szarości. Podobno od poniedziałku ma być ciepło. No zobaczymy. Jeśli tak faktycznie będzie to ciekawa jestem czy chociaż da się wyskoczyć w samym sweterku. Pewnie wątpię, choć mam taką nadzieję.

Sweterki to nie odłączny element jesiennej garderoby. Dlatego tak ich pełno w sprzedaży. Chyba największą jej ilość ma amstyl.pl. Świetne fasony, pełna kolorystyka. Do wyboru do koloru.
Żółty kolor pięknie współgra w tej jesiennej aurze. Najpięknej na tle kolorowych, opadających liści. To tak jakby chciało się zatrzymać gorące, słoneczne lato i jednocześnie wpaść w wir jesiennych barw. Taka fantazja na temat kończących się wakacji z początkiem jesieni.
Na stronie producenta możecie zobaczyć sweterek, gdzie modelka ma go odwrotnie do tego jak ja pokazałam. Mimo to lepiej nosi mi się go w ten sposób jak widzicie na moich zdjęciach. Myślę, że jest to dwuznaczne i każdy ma prawo wyboru noszenia go. Ciekawa jestem jak Wy ubrałybyście?
Do tego klasyk jeansy i balerinki, które ledwo widać, choć są te same co na poprzednich zdjęciach.
Foto: Fotomaniak 
Sweter- amstyl.pl
Spodnie- nn
Buty- kupbuty.com
Bransoletka- e-blyskkotki.pl

piątek, 26 września 2014

Fashion Autumn wish list - Modowa lista życzeń na jesień

Letnią wish list diabli wzięli. Ale jesiennej sobie nie podaruję. Musi się opublikować, ujrzeć światło dzienne. Tym bardziej, że okres wiosenno-letnio prawie się niczym nie różni to jesień ma swoje prawa i potrzebujemy więcej ubrań. Tych cieplejszych rzecz jasna. W mojej szafie nie może zabraknąć wielu rzeczy, ale jak wiadomo to fundusze grają najważniejszą rolę. Na szczęście są jeszcze sh, które pozwalają na odrobinę szaleństwa. Z tym, że trzeba natrafić na bogaty, cały - idealny towar. A coraz częściej staje się to ogromnym problemem. Mimo to wierzę, że choć połowę uda mi się z tego kupić. 

1. Żakiety.Dalej choruję na brak żakietów. W szafie mam tylko jeden czarny i aż wstyd zaczyna mi się robić na samą myśl o nich. W sh mogę zapomnieć o znalezieniu, bo tam same sztruksy i ogromne rozmiary. Odmówię sobie buty i może coś z tego będzie:P Jak na razie widziałabym granat i koral. Takie idealne znajdują się w juliastyle.pl oprócz żakietów mają tam także ciekawą odzież.

2. Obuwie. Jeśli mowa o butach. To tej jesieni muszą się pojawić koniecznie beżowe botki. Idealnych jeszcze nie znalazłam, ale coś na wzór tych z kupbuty.com muszę mieć. Do tego czerwone szpilki, których brakuje mi w mojej szafie. Takie w sam raz z obcasem znalazłam na czasnabuty.pl

3. Torebki. Torebka w kolorze taupe także musi się pojawić. Świetny kolor. Z czarnego przerzuciłam się całkowicie na odcienie brązu. Przydałaby mi się klasyczna z kupbuty.com

Brakuje mi także dużej listonoszki w kolorze czerwonym. I coraz częściej rozglądam się za taką. Myślę o tej z kupbuty.com i chyba prędzej czy później trafi w moje ręce:)

4. Odzież wierchnia. Ale nie może być tak beżowo, bo jakiś kolor także musi się pojawić. A żeby nie był to czarny to chętnie widziałabym granat. Brakuje mi takiej kurteczki, na dodatek pikowanej. taktutanio.pl lub pikowanej chanelki w kolorze brązutaktutanio.pl.

5. Sukienka. A teraz mała zachcianka. Nowa sukienka. Pikowana. juliastyle.pl

6. Koronkowa bluzka z baskinką ciągle jest na mojej liscie. Ta pochodzi z all

7. Nie może także zabraknąć jeansowej koszuli sammydress.com

8. Marzą mi się bordowe albo jak kto woli burgundowe spodnie lub spódnica, które będą super podkreśleniem jesieni.

Zapewne lista będzie się zwiększać lub ubywać. To też wszystko wyjdzie jak to się mówi w praniu. Zobaczymy jak to będzie.
Jeśli interesują Was konktretne rzeczy po przez link dopradzi Was bezposednio do nich. 
A jest coś godnego co Was zainteresowało?

czwartek, 25 września 2014

Czerń, szary i brązy

Zrobiło się bardzo chłodno, ponuro i sama z tego wszystkiego sięgam po ciemniejsze ciuchy. Schować się chcę w tej aurze, czy co? Chyba tak. Taka pogoda źle wpływa na mnie. Mimo to uwielbiam jesień, ale tę kolorową, ciepłą. Zamiast wyciągać z szafy jaśniejsze ubrania to chowam się razem z nią. Stając się jednocześnie nie zauważalną. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Motyw panterki, al’a skórki na leginsach zawsze zwraca uwagę. To szaro-czarny strój sam potrafi się wybronić.
Dlatego dziś zapraszam Was na taki codzienny, prosty outfit. Mi towarzyszy do szkoły, sklepu lub na spacery.
Za nim deszcz spadł w moich stylizacjach pojawiały się baleriny. Ledwo kupiłam nowe i już musiałam je odłożyć nam nadzieję, że na chwilę, bo jeszcze chcę w nich pochodzić w tym roku. Motyw ozdobnych, dodatkowych zamków tzw. zipów bardzo mi się podoba. Dlatego tak mnie skusiły. Nie wspomnę o mega niskiej cenie. 
Sweter- nn (sh)
Leginsy- allegro
Bluzka- nn (sh)
Torebka- kupbuty.com
Buty- kupbuty.com
Bransoletka- costumejewellery.pl

środa, 24 września 2014

Bell, Secretale Aqua waterproof, Long & Volume

Odnaleźć idealny tusz to kiedyś był wyczyn. Teraz już wiem, że z silikonowymi szczoteczkami jest mi po drodze. Ale czasem z nudy i także z ciekawości pragnę sprawdzić, jaki postęp jest ze szczoteczkami z włosia. I właśnie dziś o takiej szczoteczce, z małym bajerem wodoodporności. 

Szczoteczka jest tradycyjna z włosia, bez zbędnych dodatków czy kształtów. Nie jest duża, wiec spokojnie można wytuszować rzęsy, bez obawy uszkodzenia oka. 
Maskara Sekcretale Aqua Waterproof ma za zadanie wydłużać i dodawać objętości rzadkim rzęsom. Jak się to przekłada na rzeczywistość? Zobaczcie same. 
W zależności od grubości i stanu rzęs każda kobieta ma je inne i wymaga zupełnie innych działań. W moim przypadku jest to za delikatnie i wcale takiego ogromnego wydłużenia, ani objętości nie otrzymałam.  
Jak widać z moimi rzęsami tusz słabo wypada. Są jednak ciężkie do opanowania, proste, toporne i ciężko je wywinąć. Tutaj jest efekt bardzo naturalny i tylko na taki stać go z moimi rzęsami. Na pewno są fanki szczoteczek z włosia i im jest bardziej po drodze z taką szczoteczką, więc pewnie lepiej się sprawdzi. I da Wam lepszy rezultat. 
Dlatego chciałam go pokazac jak z najlepszej strony nie przesadzając z kolejnymi warstwami.
Gdy dodaję więcej warstw zaczynają się sklejać i być jednością. Co ogromnie mi nie pasuje. Do tego widać tonę warstw i grubość tuszu na rzęsach. Dlatego jedna góra dwie warstwy wystarczą.

Na dzień dzisiejszy ten efekt zadowala, bo jest codziennym lookiem. Na szybkie wyjścia. Nie potrzeba długo stać przy lustrze i poprawiać, czy nakładać kolejnej warstwy. Na wieczorne całkowicie odpada, bo efekt jest za delikatny, subtelny.
Oczekiwałam lepszych efektów, to na co dzień sprawdza się i nie sprawia kłopotów. Mimo to silikonowe są dla mnie górą. Ale nie martwię się, bo Bell w swojej ofercie posiada silikonowe, z których jestem bardziej zadowolona.
Do tego maskara nie kruszy się, nie skleja rzęs (przy odpowiedniej ilości warstw), nie zostawia grudek i jest faktycznie wodoodporna. Żaden deszcz czy płacz nie jest jej straszny. Tusz świetnie sprawdzał się w upały. Nie rozmazywał się.
Jeśli szukacie takiego delikatnego efektu i lubicie szczoteczki z włosia to powinien się Wam spodobać. 

Wolicie silikonowe czy z włosia szczoteczki? 

wtorek, 23 września 2014

Shiny Box be Original - Wrzesień 2014

Wrzesień mija sobie tak szybko. Nawet nie zauważyłam, że to już pora na wrześniową zawartość Shiny Boxa. Jak co miesiąc wyczekiwałam go, tak w tym jakoś umknęło mi to.
Nawet dobrze, bo nie rozglądałam się co będzie. I pojawiła się totalna niespodzianka. I nawet im wyszła, bo ogromnie jestem zadowolona z pojawienia się kilku kosmetyków.
Najpierw zobaczcie, co się jest w środku.
Zadowolona jestem z tuszu. Idealna silikonowa szczoteczka to coś dla moich rzęs. Niestety te z włosia nie służą dobrze moim trudnym rzęsom. Do tego korektor w sam raz na moje cienie. Zobaczymy jak sobie poradzi. Dalej to szampon przeciw wypadaniu włosom. Mimo malutkiej próbeczki i tak się z niego cieszę, gdyż włosy lecą mi garściami. Lato dało im w kość ciągłe mocne wiązanie w kucyka zrobiło swoje. Do tego zmiana szamponów i od razu odczułam brak włosów. Krem do rak i żel jak zawsze się przyda. Uważam, że jest to doskonałe pudełko, gdyby tylko te szampony i żele były pełnowymiarowymi produktami byłoby na 6+, a tak jest mocna 5:P 

Skorzystaj z 50% rabatu ShinyBox na pudełka czerwiec, lipiec sierpień. 
A WRZEŚNIOWE możesz miec za 20% taniej na hasło: WERA20
Zdjęcie: Skorzystaj z 50% rabatu ShinyBox na pudełka czerwiec, lipiec sierpień. A WRZEŚNIOWE możesz miec za 20% taniej na hasło:  WERA20
A Wy co myślicie o wrześniowej zawartości?

poniedziałek, 22 września 2014

Miętowy sweterek z ażurowym tyłem

Gdy zbliża się jesień w mojej szafie na samym początku można zobaczyć sweterki. Letnie rzeczy wędrują do tyłu lub całkiem na dno szafy. A cieplejsze wiodą prym. Bo nie ma nic lepszego jak założyć coś ciepłego i wygodnego. Uwielbiam odziać się w tę część garderoby i poczuć nie tylko przyjemne ciepło, ale i miękkość tej tkaniny. Sweterki z dzianiny zyskały moją sympatię dzięki sklepowi taktutanio.pl
Mają wielki wybór nie tylko swetrów, ale i innej odzieży w bardzo przyzwoitych cenach. Od razu można odczuć gładkość i jedwabistą miękkość sweterków. To je wyróżnia. 
Sweterki tego typu można dopasować do każdej figury i różnego stroju. Tego na co dzień jak i eleganckiego. W moim przypadku sweterek z tyłu ma piękną ażurową wstawkę, która bardzo podkreśla elegancję sweterka zapinanego na guziczki. Dla mnie rewelacja. Mam w swojej szafie pełno takich sweterków i uwielbiam chodzić, na co dzień jak i od święta w nich. Ale miętowego z ciekawym ażurowym tyłem jeszcze nie miałam. Dzięki temu w mojej szafie nie jest nudno. Polecam Wam tam zajrzeć, jeśli nie szukacie drogich, markowych ubrań.
Zestaw jest naprawdę prosty, na co dzień, nadaje się na wiele wyjść. Właśnie oto w ty wszystkim chodzi. Modnie i wygodnie:)
Resztę dopełnia beżowa listonoszka i rewelacyjnie wygodne pikowane baleriny oraz miętowy zegarek Geneva.  
Foto: Fotomaniak
Spodnie- nn
Torebka-kupbuty.com
Pasek- textil

Jak się Wam podoba sweterek z ażurowym tyłem?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...