poniedziałek, 1 września 2014

Extrabox: The Luxury Touch by Shiny Box

Do tej pory na moim blogu mogliście zobaczyć standardową wersję Shiny Boxa. W ofercie dostępne są także extraboxy, o których mało kto wie. Dlatego, aby rozszerzyć ich popularność chciałabym jako ambasadorka Shiny Box zaprezentować Wam ich zawartość. Mam nadzieję, że jesteście ciekawi co znajduje się w takich boxach. Do wyboru jest kilka, ale aktualnie moja wersja jest wyprzedana. Z tego co widziałam na stronie dostępne są dwie inne.
The Luxury Touch to urzekający zestaw 5 luksusowych kosmetyków, absolutnie najlepszych w swojej klasie. Kolekcja ta, subtelną kreską rysuje obraz kobiety sukcesu - perfekcyjnej w każdym detalu, eleganckiej i wytwornej. Inspirowany pięknem natury, której nie wolno zmieniać, a jedynie wydobywać z niej to co najlepsze.
Komponując zestaw The Luxury Touch sięgaliśmy do cech, będących prawdziwą kwintesencją kobiecości. Zawartość zestawu podkreśli naturalny wdzięk Twoich rzęs, cery i ciała - nada im splendoru i elitarnego wyglądu. Zabierze Cię także w bajeczny świat egzotycznych aromatów - kokosa i grejpfruta.

1. RevitaLash® Advanced Eyelash Conditioner, Średnia cena: 270 zł zł / 2 ml 
Eyelash Conditioner z formułą Advanced to odżywka – kosmeceutyk stymulujący wzrost rzęs. Sprawia, że naturalne rzęsy stają się dłuższe, grubsze, mocniejsze i piękniejsze. Widoczny rezultat już po 4-6 tygodniach zastosowania.
Skład najnowszej formuły RevitaLash® ADVANCED zawiera opracowane przez zespół doktora Brinkenhoffa jeszcze bardziej aktywne molekuły pochodnych nienasyconych kwasów karboksylowych, wyciągi roślinne m. in. palma sabałowa, żeń-szeń, zielona herbata, pszenica, nagietek lekarski, uzupełnione o działanie aktywnych nanopeptydów.
Odżywka sprawia, że rzęsy stają się spektakularnie dłuższe, grubsze i piękniejsze w rekordowym czasie. W niezależnych badaniach klinicznych 90% osób stwierdziło, że ich rzęsy wyglądają lepiej, a 97% badanych osób stwierdziło poprawę wyglądu swoich rzęs już w ciągu 3 tygodni zastosowania RevitaLash® Advanced.
RevitaLash® Advanced jest odpowiedzią na marzenia kobiet o pięknych i długich rzęsach w postaci kosmetyku o łatwej aplikacji. 
Efekty jej działania i bezpieczeństwo zostało potwierdzone przez 5 niezależnych instytutów badawczych. RevitaLash® Advanced jest przetestowany dermatologicznie, oftalmologicznie, nie wywołuje alergii, nie powoduje podrażnień ani zmian w kolorze siatkówki. Nowa bardziej zaawansowana i gęsta formuła powoduje, że odżywka nie sączy się na powierzchnię oka i można ją bezpieczniej aplikować tuż u nasady rzęs. Testy kliniczne nie wykazują żadnego wpływu na ciśnienie wewnątrzgałkowe oka ani ostrość widzenia.

2. Fake Bake Flawless, Płyn opalający, Średnia cena: 137 zł / 170 ml 
Aplikacja samoopalacza jeszcze nigdy nie była tak prosta. Intensywna, długotrwała opalenizna dzięki Flawless. Nowy profesjonalny samoopalacz w płynie posiada przyjemny zapach czarnego orzecha kokosowego, który przeniesie Twoje zmysły na plażę egzotycznej wyspy. Flawless (tłum. ”bez wad”) to trafna nazwa kosmetyku Fake Bake, w której ukryta jest gwarancja doskonałej, pięknej, złotej opalenizny. Wystarczy delikatnie rozprowadzić preparat przy pomocy załączonej do produktu profesjonalnej rękawicy, aby osiągnąć doskonały efekt. Przed aplikacją zalecamy wykonanie peelingu Passion Fruit Body Polish. Dwufunkcyjny bronzer nadaje skórze natychmiastową, złotą opaleniznę, która nabiera niesłychanie trwałego blasku bez udziału słońca. Szybkoschnący i szybko wchłaniający się preparat Flawless jest odporny na przypadkowe usunięcie, dlatego też możemy aplikować go na dzień. Jego formuła została opracowana w oparciu o trzy charakterystyczne dla firmy Fake Bake czynniki opalające (DHA, którego działanie wzmagane jest dodatkiem DMI oraz Erytruloza) dla uzyskania intensywnej, niesłychanie trwałej opalenizny. Flawless to kosmetyk, który szybko znalazł swoich wiernych fanów na całym świecie. Produkt odpowiedni do wszystkich typów skóry i karnacji. O pięknym zapachu tropików.
Formuła łącząca trzy substancje opalające.
Nie zawiera parabenów.
3.Skin code 24h cell energizer cream, Średnia cena: 158 zł / 50 ml
Energizująca formuła kremu 24h została oparta na wysokim stężeniu głównego składnika aktywnego CM - Glucanu. CM - Glucan wraz ze skrobią ryżową dostarczają skórze energii, odżywiają i wzbogacają ją w cenne minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Hydrolit-5 wnika w warstwę rogową naskórka i skutecznie zatrzymuje w niej wodę. Wysokie stężenie CM - Glucanu działa silnie kojąco i łagodząco na skórę oraz wspomaga jej mechanizmy obronne. Regularne stosowanie kremu stymuluje komórki skóry do odnowy, nadając jej młody, jędrny i gładki wygląd.
4. The Body shop, sorbet do ciała chłodzący Średnia cena: 49 zł / 200 ml
Sorbety do ciała z The Body Shop przynoszą chłodno-orzeźwiające nawilżenie skórze i utrzymują je bez uczucia lepkości. W sprzedaży dostępne są w czterech owocowych zapachach Truskawka, Mango, Grapefruit, Satsuma i jednym kwiatowym – Moringa. W edycji extarbox The Luxury Touch znalazł się sorbet o zapachu Grapefruit.
Sorbety do ciała oferują zupełnie nowe zmysłowe doświadczenie na lato. Sorbety z The Body Shop zawierają 100% organicznego aloesu ze Wspólnoty Uczciwego Handlu w Gwatemali, by otulić i ukoić skórę zmęczoną letnimi upałami.
5. Eter Belle, Long listing eye shadow pen, Średnia cena: 59 zł / 1,7 g
Cień do powiek w postaci kredki. Idealnie sprawdza się jako cień lub eyeliner. Ponadto można za jego pomocą uzyskać efekt Smoky-Eye. Odporny na działanie wody i rozmazywanie. Łatwa aplikacja i gwarantowany efekt to zalety tego produktu. Produkt dostępny jest w 6 kolorach.

Ogromnie podoba mi się ta ekskluzywna zawartość extraboxa. Chętnie widziałabym takie w standardowej wersji, choć wiem, że ze względu na cenę nie będzie to możliwe. Gdyż extraboxy to większy wydatek. Moja wersja kosztuje 119zł + 10zł przesyłka. Pełnowymiarowym opakowaniem jest tylko sorbet, reszta jest pomniejszona. Nie są to typowe miniaturki, bo pojemność jest 50/50. Mimo to robi wrażenie.

Na instagramie wiele osób zaciekawiło się ta zawartością. Jestem ciekawa jak Wy do tego podchodzicie? Podoba się Wam taka zwartość? Co myślicie o cenie? Zdecydowalibyście się na zakup?

niedziela, 31 sierpnia 2014

Denko Sierpnia 2014

W tym miesiącu udało mi się trochę więcej (a nawet o połowę więcej) zużyć niż w poprzednim. Bardzo mnie to cieszy, gdyż pootwieranych mam sporo żeli i innych kosmetyków. Chciałabym w końcu na bieżąco kończyć jedne i zaczynać drugie. Ale słabo mi to idzie. Zawsze coś musi być wcześniej. Dobra, koniec tej paplaniny zobaczcie, co udało mi się zużyć.

1. Rexona, Antyperspirant Long listing protection. Zostawia białe ślady, okropnie dusi przy aplikacji, a tak to ślicznie pachnie. Nie chroni do końca i wcale nie przedłuża trwałości świeżości.
2. Drops, Żel pod prysznic granat. Mega butla żelu o zapachu owoc granatu. Ładny zapach, dobrze myje, ale taka ilość na raz może się znudzić. Mimo to nie mam do niego zastrzeżeń.
3.Biocol, drenafast, żel antycellulitowo-ujędrniający. Niestety żel nie działa do końca jak sobie to wyobrażałam, lepsze efekty uzyskałam po Eveline. Żel nie nawilża skóry, a wysusza ją i to okropnie. Delikatnie zmiękczył skórę, i lekko ujędrnił ją. Nic więcej, więcej jednak jest to mało.
4. Isana, żel  pod prysznic Lime&mint. Genialny żel na lato o cudownym zapachu mięty i limonki. Coś na wzór mohito. Orzeźwienie i odświeżenie. Bajer idealny latem. Szkoda, że to limitka i już go nie ma.
5. Avon, Planet Spa, Body scrub Bali. Cudowny zapach i nic więcej. Na pewno nie jest to żaden scrub, ani tym bardziej peeling. To coś na wzór żelu peelingującego, który tylko głaszcze skórę w tym przypadku są to wiórki kokosowe zatopione w mlecznym pól rzadkim żelu. Zapach tej serii jest fenomenalny, ale 20zł dać za taki żel to niestety głupota. Czasem jest na promocji za 10zł, ale i tak w tej cenie są lepsze, więc po co przepłacać.
6. Eveline, Szampon argan+kreatin, dosyć dobry szampon, z dziwną małą pojemnością. Mimo to ładnie pachnie, nie plącze włosów. Dobry, choć drogi, a bez szału.
7. Floslek, Anti Acne, Antybakteryjna pianka do mycia twarzy. Genialny produkt szczególnie dla cer tłustych i mieszanych. Pomaga zwalczać sebum, skóra nie świeci się, a jest zmatowiona. Bardzo wydajny produkt za niską cenę. Mój mąż sobie chwali, akurat używaliśmy razem, z tym, ze ja z przerwami, gdyż przy mojej suchej cerze lubi wysuszać. A jak robię przerwy i raz na jakiś czas wracam to działa świetnie i potrafię nad tym zapanować. Nie napisałam najważniejszego. Świetnie oczyszcza skórę, nie zatyka porów, a odblokowuje je. Cała seria jest genialna.
8. Isana, Body creme, Granat i figa. Lekka, prawie wodnista konsystencja balsamu, który szybko się nakłada i szybko wchłania. Idealny na letnią porę roku. Nawilżenie tylko o tej porze roku w sam raz. Ogromne opakowanie, które starczyło mi na 8 miesięcy. Piękny wynik. Z tym, ze były przerwy i stosowałam inne na zamianę.
9. Evree, peeling do stóp. Bardzo delikatny kremowy peeling. Słabe złuszczanie, słabe wygładzenie. Niestety nie jestem z niego zadowolona.
10. Pilomax, Pielęgnacja szampon. Bardzo dobry szampon, świetnie oczyszczał, aż włosy skrzypiały i potrzebowały odżywki. Ale nie wyglądały na obciążone, suche, a zadbane, zdrowe.
11. Floslek, Anti Acne, Krem matujący. Niby mam suchą skórę, ale przy nie odpowiednim kremie moje czoło świeci się, jest tłuste i wydziela za dużo sebum, Przy tym kremie tak się  nie dzieje. Delikatnie nawilża, dobrze matuje (skóra się nie świeci, nie jest tłusta). Dodatkowo idealnie dba oto, aby nie pojawił się żaden pryszcz. A jak już jest i to nie z powodu tego kremu skutecznie się z nim rozprawi. Wysuszy go i zagoi szybciej ranę po niedoskonałościach. Warto się jemu przyjrzeć, jeśli takie problemy skórne was dotyczą.

12. Alva, krem do rąk. A raczej mała próbka z shiny boxa. Krem idealny do torebki. Niestety nie podpasywał mi zapach, działanie takie nawet ok. Delikatnie nawilża, szybko się wchłania. Ale ma dziwny zapach.
13. Dermedic, oczyszczający żel do mycia twarzy. Ten produkt używał mój mąż. Choć ja na początku też. Ale do czasu, gdy mocniej nie wysuszył mi skóry. Do cer tłustych jak najbardziej się nadaje. Oczyszcza. Choć i tak seria z Floslek jest o niebo lepsza.
14. Bomb Cosmetics, scrub cranberry i lime. Cudownie mocny skuteczny scrub do ciała. Mocny zdzierak. Zostawia po sobie bardzo tłustą warstwę, więc domywam się po nim. Dodatkowo cudownie pachnie limonkowo.
15. Pierre Rene, Kredka do oczu Eye matic, Genialny produkt. Trwała, czarna kredka do oczu. Mam ją tak długo, a codziennie używałam. Ogromnie wydajna. Trwałością przypomina kredki z Avon. Pierre Rene może być dumne z tego produktu. Sprawdzałam czy jeszcze dostepna jest. Okazuje się, że tak o tu za 11,99zł 
Jeśli szukacie dobrej czarnej wysuwanej kredki. To ta jest odpowiednia! Zdziwicie się jak trwała jest.
W tym denku słabeuszami, jest scrub Avon i biocol żel. Bubel to evree peeling. A mocne produkty hity to kredka pierre rene, bomb cosmetic scrub, seria anti acne Floslek, i żel mohito Isany. 

Mam nadzieję, że już Wiecie czego macie się wystrzegać, a co kupić:P Chyba, że u Was jest odwrotnie:P?

sobota, 30 sierpnia 2014

Ulubieńcy sierpnia 2014

Jeszcze dwa dni i koniec sierpnia, a jednocześnie koniec lata. I do szkoły! Masakra jakaś. Nawet nie wiem kiedy to zleciało. Pytanie, dlaczego tak szybko? Ech....
A na blogu o tej porze pora na podsumowanie miesiąca. Zaczynamy od ulubieńców. Jak zawsze jest ich więcej, ale nie chce powielać tych samych produktów i pisać o nich non stop. Dlatego 5 najlepszych tego miesiąca. 

1. Lirene, Youngy20+, Peeling gruboziarnisty. O nim pisałam kilka dni temu o tu. Bardzo dobry produkt o dobrej silne ścierania. Świetnie usuwa martwy naskórek, wygładza skórę i nie wysusza jej. Dodatkowo ma przepiękny z zapach z mango.

2. Bell, Kremowa pomadka w kredce. Bardzo dobry produkt, świetnie nawilża usta, nie wysusza ich. Przyjemna forma aplikacji. Świetny kolor. Cóż więcej mogę dodać nie rozstawałam się z nim w tym miesiącu. Opinia tu
3. Bell, BB Multi mousse, Rewelacyjny podkład w musie. Super kryje, dobrze trzyma się przez cały dzień. Ma jasny odpowiedni odcień, ciekawą konsystencją. Na plus także posiada filtr i nie zatyka porów. Trzea tylko zadbać o odpowiednie nawilżenie skóry, inaczej lekko wysusza skórki.

4. Flolsek, Żel pod prysznic opuncja/biała herbata. Fajny gęsty żel, dobrze oczyszcza, ciekawie pachnie. Bałam się, że zapach nie podejdzie mi. A jest ok., taki spokojny, subtelny, ale czuć zapach chyba opuncji, bo nie do końca kojarzę jak pachnie. Mimo to podoba mi się.

5. Floslek, Masło do ciała, Mango/Marakuja. Jedne z lepszych maseł do ciała. Świetnie nawilżają skórę, zadbają o nią. Do tego przyjemne zapachy, które długo utrzymują się na ciele, a nawet na ubraniach. Cała opinia tu.

Mocna piątka. Znacie coś? 

Aha przypominam o trwajacym konkursie z Floslek! Klik

czwartek, 28 sierpnia 2014

Lirene, Magic make-up, Krem zmieniajacy się we fluid

Ile kobiet na świecie pragnie wyglądać naturalnie? to wszyscy wiemy, że każda tego pragnie. Dlatego, aby nie robić z tego wielkiej tajemnicy do fluidów dodają kremy nawilżające, które mają wtopić się idealnie w naszą skórę i wyglądać naturalnie. Ale ile tych kremów jest idealnych? Oj garstka. Niestety nasze polskie firmy muszą wziąć pod uwagę odcień skóry polskich kobiet, bo większość jest bardzo blada, a proponowane odcienie bardzo ciemne. I wszystko mija się z celem. 
Lirene wymyśliło fenomenalny produkt, który podczas nakładania w postaci kremu zmienia się we fluid. Brzmi cudownie prawda i jest niestety do czasu. Gdyż po zmianie ten fluid, który jest w odcieniu 02 naturalny przybiera bardzo ciemną postać, aż za ciemną. Tutaj na skórze dłoni widać, że praktycznie się z nią wtapia. Wszystko ok., ale to tylko skóra dłoni, która wystawiona była na bardzo mocne, wręcz silne promieniowanie słoneczne przez cały okres lata. Stała się wręcz mocno brązowa. Natomiast skóra twarzy jest bardzo jasna i nie została tak wystawiona na słonko. Pilnowałam, aby filtry cały czas działały, a moja skóra zachowała dłużej młodzieńczy wygląd. Dlatego w tym stopniu odcień naturalny nie oddaje mojej cerze naturalnych odcieni. Zmieniając ją w okropną pomarańczową maskę, która okropnie oddziela się od reszty.

Cieszyłam się na myśl tego zmieniającego się produktu, niestety przez odcień nie mogę go nosić, chyba, że na bal przebierańców. Z tego co widziałam na innych blogach 01 jasny, wcale nie jest jasny. Chciałabym, aby firma na tym popracowała. Plus filtry to wiele wniesie.

Co prawda miałam go kilka dni na sobie, ale tylko w domu w celu przetestowania i gdyby nie ten odcień to forma nawilżenia bardzo mi się spodobała. Przy mojej suchej skórze świetnie radził sobie z ogarnięciem mojej kapryśnej w tej kwestii cerze. Dał przyjemne doznanie nawilżenia, wygładzenia. Ale cóż na tym nie mogę opierać swojej opinii, gdyż odcień w tej kwestii gra dużą rolę.
Troszkę zdziwiła mnie konsystencja bardzo tępa, ale po nałożeniu na twarzy już inaczej się z nią współpracowało. Krycie jest bardzo znikome. Fluid utrzymywał się cały dzień na twarzy i ani myślał o ścieraniu. Ale na cóż moje opowieści jak wiele osób nie zdecyduje się na jego zakup, gdyż mocną przewagą jest za ciemny odcień nawet jasnej barwy. 

Fluid kosztuje ok. 30zł i nadaje się dla kobiet z bardzo ciemną karnacją cery.
Ciekawa jestem czy którakolwiek z kobiet odnalazła się w tych odcieniach...

środa, 27 sierpnia 2014

Wygraj zestaw Floslek z nowej linii Gold Therapy

Tak, tak znowu chcę Was rozpieścić. Tym razem z Floslek chcemy nagrodzić 3 osoby. Widzicie jak firma Was lubi. Nagrodami jest najnowsza linia Gold Therapy. W skład niej wchodzi:
- krem pod oczy
- krem na dzień
- krem na noc
- odmładzająca maseczka ze złotem
- dotleniająca maseczka z glinką i złotem 
Aby zdobyć ten zestaw wystarczy opisać: Jak dbam o swoją skórę, aby zachować młodzieńczy wygląd?

Trzy najciekawsze odpowiedzi zostaną nagrodzone tym oto zestawem.

Regulamin:
 1. Organizatorem konkursu jest blog http://zakreconyswiatwery.blogspot.com/, a fundatorem nagród Floslek
2. Konkurs trwa od 27.08-07.09
3. Nagrodami są 3 nowe zestawy kosmetyków Floslek (linia Gold Therapy)
4. Wygrywają 3 najciekawsze odpowiedzi. 
5. Ogłoszenie wyników nastąpi na ramach bloga do 5dni, a wysyłka do 14 dni roboczych na terenie Polski bezpośrednio od firmy.
6. Nagroda nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny
7. W konkursie mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie, nie pełnoletnie za zgodą rodziców.
8. Osoby biorące udział w konkursie muszą spełnić poniższe warunki:
- być publicznym obserwatorem bloga
- odpowiedź na pytanie
- zostawić e-maila w razie wygranej.
9. Udział w konkursie jest jednoznaczny z akceptacją niniejszego regulaminu.
10. W razie jakichkolwiek pytań proszę pisać na wera2604@interia.pl
11. Organizator oświadcza, że konkurs nie jest gra losową, zakładem wzajemnym, loterią promocyjną, ani grą której wynik zależy od przypadku. 

Mam nadzieję, że wszystko jest jasne.
Zapraszam serdecznie 
i życzę Powodzenia!

wtorek, 26 sierpnia 2014

Foto mix 19

Ostatni mixowy wpis pojawił się ponad miesiąc temu, więc zapraszam Was w skrócie na kolejną dawkę instagramowych zdjęć. Jak większość doskonale wie tam można mnie częściej spotkać i więcej fotek zobaczyć.

1. Wtedy jeszcze lato było w pełni, więc rowerowe wycieczki były na porządku dziennym.
2. Miły czas spędzony na świeżym powietrzu z Roksą.
3. Popołudnie bez kawy i ciasta to nie popołudnie
4-6. U nas wszystkie słodycze muszą być x3
7-8. Piękne zachody słońca
9. Znowu pada...
10-11. Mój ogród latem. Zmiana koncepcji płotka. Przed i po.
12-13. Moje kwiaty - Nasturcja i Stokrotki. 
14. Olbrzymi konik polny.
15-16. Ogród z góry.  
17-18. Mamy okna Yupi! 
19-21. Kolorowe paski. Drobne zakupy. Miła paczka.
22-24. Pyszne borówki. Ulubione nektarynki i soczyste winogrona. Pełen wypas.
25-27. Wspaniałe kwiaty. Ślęzawa trójwrębna. Mieczyk i Budleja Dawida.
28-31. Aksamitki. Kany. Pelargonie, lobella i szałwia.
32-35. Rochodniki i sukulenty. 
36-37. Rozkwitnięte aksamitki rozpanoszyły się po moim ogrodzie, ale to dobrze, bo wszędzie jest słonecznie. Oraz przewrócony kosz z rozchodnikami. 
38-40. Sierpień miesiącem słoneczników. A mi się trafił bordowy <OOO> 
41. Chwila relaksu "Bieszczadowe" i "KSU" jak przystało na Bieszczady:P
42-43. W czasie nudy "Sąsiedzi", a do tego w zimne popołudnie owocowa herbatka.
44-46. Własne ogórki. Własne maliny i własne ozdobne dynie.
47-48. Przemalowanie starego stolika. Odnowa wiele zmieniła. Oczywiście na plus.
49. Imprezka się szykuje, więc trzeba zrobić wafla wg starego przepisu na mleku w proszku.
50-51. Urodzinowa wyżerka. Najpierw syna, później mamy.
52-54. Urodzinowo. 
55. Trochę słodkości. 
56. Standardowy niedzielny obiad. 
57. Chwila relaksu przy kawie ze świeżo upieczonym ciastem.
Mam nadzieję, że choć trochę  zobaczyliscie jak spędzam wolne chwile. Jak widać na cieżkiej ogrodowej pracy. Ale tak mnie to cieszy i pochłania czas, że ciągle mi mało. Wydaje mi się, że czegoś jeszcze brakuje i zmieniam, dosadzam. Cudowne uczucie. Każdej kobiecie życzę takiego spełnienia w ogrodzie - jesli tylko lubicie kwiaty, ogród.... a nie tylko kosmetyki:P
Po więcej zapraszam na Instagram.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...