The Secret Soap Store, Hand cream, Krem do rąk limonka z miętą

W czerwcowej edycji Shiny Boxa pojawił się oto ten kosmetyk, który dopiero debiut użycia miał jesienią. Staram się nie otwierać dużo kosmetyków na raz, ale czasem do torebki potrzebuję jakiegoś kremu do rąk. Całkiem o nim zapomniałam, teraz żałuję, że tak późno go otworzyłam. Produkt okazał się prawie idealny. Zobaczcie czemu prawie.
Opakowanie jest aluminiowe. Łatwo się aplikuje krem i wydobywa go z tubki, gdyż jest miękka. Denerwuje mnie tylko ta mała zakrętka, bo za każdym razem kiedy używam krem zakrętka ucieka i łapię ja po podłodze.
Konsystencja jest biała, jak widzicie bardzo zbita. Gęsta,  treściwa. Ale podczas używania zachowuje się zupełnie inaczej.  Wtedy jest miękka, bardzo plastyczna. Dzięki temu dobrze rozprowadza się krem. 
Zapach to niestety nie moja bajka na dłonie. Jest to limonka i mięta, co powoduje, że produkt pod względem zapachu lepiej używa mi się na stopy. Zapach jak możecie sobie wyobrazić jest bardzo świeży, wręcz orzeźwiający. Ładny, ale na dłoniach mi się nie podoba.

Krem ogromnie mnie zaskoczył, bo jego dość specyficzna z wyglądu twarda, zbita konsystencja na dłoniach rozpływa się jak na rozgrzanej patelni. Krem idealnie rozprowadza się dzięki czemu super wchłania i to w miarę szybko. Zostawia delikatną warstwę ochronną, ale bez przesady. Nie jest uporczywie tłusta, ani lepka. Kwestia zapachu jest iście indywidualna i zapewne będzie miała swoich przeciwników jak i zwolenników.

Odnośnie najważniejszego, czyli działania jestem równie zadowolona. Krem świetnie nawilża skórę, bardzo dobrze zmiękcza, wygładza i ogólnie odżywia. Zawiera 20% masła shea i dzięki temu przynosi ulgę spierzchniętym, szorstkim dłoniom. Nawet tym podrażnionym.  Odbuduje, zregeneruje suche dłonie, a nawet stopy.

Nie podoba mi się zapach na dłoniach dlatego bardzo szybko przeniosłam się z jego używaniem na stopy, gdyż zapach kojarzy mi się z kremami do stóp. I w tej roli także sprawdza się wyśmienicie. Rewelacyjnie zmiękcza i dba o skórę stóp. Wchłania się szybko, więc jest także idealny na stopy.

Jest jeszcze taka mała wada, gdyż krem jest bardzo słabo wydajny. Możliwe, że ta konsystencja to powoduje. Mimo to nie mam jej nic do zarzucenia, bo nie spodziewałam się, że polubię tego typu zbitą konsystencję. Fajne uczucie, gdy nic nie zjeżdża.  A podczas aplikacji zachowuje się jak normalny, tradycyjny krem. 
Gnębi mnie tylko zapach. Choć mam nadzieję, że są jeszcze inne wersje zapachowe i bardzo chętnie je poznam, bo krem skradł moje serce. mimo, że jego cena nie jest tak niska (ok.38zł)

Komentarze

  1. Próbowałam wersję pomarańczową i porzeczkową oba ładnie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam swój ulubiony krem do rąk z avonu i nie zamienie go na żaden inny ;)

    Mój blog - Klik. Zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też staram się nie otwierać wielu kosmetyków na raz :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować,lubię takie kremy;)

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie mi zapach też kojarzy się z kremem do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapach raczej nie mój, ale ogólnie ich kremy bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajniutki się wydaje,ja lubię takie świeże zapachy w kremie do rąk

    OdpowiedzUsuń
  8. Krem wydaje się świetny. Ja osobiście lubię takie zapachy kremów, więc krem przypadłby mi do gustu ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. zaczynam uzależniać się od pielęgnowania rąk, więc chętnie bym poznała :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie konsystencje kremów do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kremy tej firmy są idealne na spierzchnięte dłonie. Bardzo je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. musi być świetny :) chociaż cena do niskich nie należy, to czasem warto wydać ciut więcej i cieszyć się rewelacyjną jakością produktu :) mi nawet zapach pasuje bo całkiem lubię rześkie cytrusy :) miłej niedzieli :):*

    OdpowiedzUsuń
  13. również go mam i dla mnie jest świetny ;-)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go i bardzo go lubię a zapach przypomina mi zapach krzaków porzeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaluje ze te kosmetyki sa slabo dostepne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. kremy z The Secret Soap Store są fantastyczne , żałuję że latem nie zamawiałam shiny boxa

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.

Popularne posty