Mineralny żel pod prysznic i złocisty olejek Skin So Soft Avon

Witajcie

 Dziś o dawno nie pisanych kosmetykach Avon
przez pewien czas nazbierało się trochę,a  recenzji brak:)

Karnawał się praktycznie skończy,
 ale na pewno byłyście gwiazdami Przez ten czas

Avon w swojej ofercie też posiada kosmetyki, 
które nadają się na tą porę
Ale czy są na tyle odpowiednie?
a mam tutaj na myśli „złocisty blask”
Mineralnego żelu pod prysznic Skin So Soft

Z góry dodam, że dawniej ta seria była lepsza, a teraz nie mogę znieść jej zapachu
Chociaż tylko czuć go w opakowaniu, bo podczas kąpieli wcale
Drobinki w żelu praktycznie są nie widoczne, nie zostają na ciele,
znikają wraz z wodą


Bo na zdjęciu widać kremową świecącą się konsystencję.
Niczym mnie ten żel nie zauroczył, już lepsze są z Senses i tańsze
- Nie nawilża
- szybko schodzi, słabo wydajny
- słabo się pieni
- 200ml/12,90
- skala: 1/5

Jednym słowem nic rewelacyjnego, nigdy bym go nie kupiła,
 a że miałam okazję testować i potrzebowałam żelu to spróbowałam,
a żałuję, więc nie polecam
 *****
Żeby polepszyć blask drobinek wg Avon, po kąpieli można użyć
złocistego olejku mineralnego w sprayu 
z połyskującymi drobinkami
z tej samej serii Skin So soft


od razu odradzam jego zakup!
Niemiłosiernie śmierdzi alkoholem, dla mnie to sam alkohol, z lekkimi drobinkami
W przeciwieństwie do żelu tutaj jest ich pełno, rozprzestrzeniają się po całym ciele,
zamiast być na nogach mam go na rękach tam gdzie nie chcę.

Dosyć, że jest ich pełno to zalatujemy alkoholem, który z czasem się ulatnia,
ale jednak spory czas go wyczuwamy
- wysusza skórę, ogóle jej nie nawilża
- tłusta warstwa, klejąca, słabo się wchłania
- 150ml/10,90
- skala:1/5

niestety to kosmetyki nie są dla mnie, nie przypadły mi do gustu,
zapach którego praktycznie nie ma, nie odpowiada mi. 
I można śmiało stwierdzić, że to nie są kosmetyki tylko na karnawał aby świecić, 
bo słabo byłybyście wyróżnione:)

W ogóle nie ma zastosowania.
Uważam, że cała seria Skin So Soft jest totalnym nie wypałem. 
więc jednym zdaniem nie polecam, 
chyba, że jesteście ciekawe zapachu alkoholu:)

Komentarze

  1. ja nie lubię drobinek w tego typu kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie lubię drobinek w tego typu kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja wczoraj zamówiłam jakąś nowość różowy olejek ze srebrnymi drobinkami...

    OdpowiedzUsuń
  4. to ja mam zupełnie inną opinie na temat tych kosmetyków.. mam tą mgiełkę balsam i żel też miałam, faktycznie drobinki nie zostawały na ciele.. ale balsam jest cudowny! gdy było lato moja skóra delikatnie połyskiwała w słońcu i to był najlepszy balsam z drobinkami brokatu jaki miałam. zapach też mi się podobał :) w dodatku skóra była przyjemna w dotyku.
    złocisty spray był najlepszy nad wodę.

    OdpowiedzUsuń
  5. mam te same odczucie po uzyciu tych kosmetyków . ale ze jako konsultantka miała mto za grosze no to uszlo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten żel pod prysznic i w sumie nie był taki zły... Mi osobiście ten zapach nie przeszkadzał ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja praktycznie wcale nie robię zakupów w avonie

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam kosmetyków z Avon...

    OdpowiedzUsuń
  9. mam podobne spostrzezenia
    niestety
    pamiętam jeszcze kilka lat temu był olejek taki, różowy
    pachniał tak mocno, że moja mama krzyczała co tak pachnie bo ją już głowa bolała
    słoooodki był
    teraz to nawet nie chcę na to patrzeć :(

    OdpowiedzUsuń
  10. avon ma wiele fajnych kosmetyków ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam ten olejek i go bardzo lubiłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie lubię tej serii w ogóle

    OdpowiedzUsuń
  13. Same buble, będę omijać tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam nic z tej serii i już wiem ze nie będę miała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam z tej serii balsamów opóźnienie porost włosów :) dodaj e do obseerwowanych

    OdpowiedzUsuń
  16. jakoś nie od początku nie byłam przekonana do tych kosmetyków, więc ich nawet nie zamawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że ostrzegłaś. :)

    PS. Zostałaś oTAGowana.
    Więcej tutaj: http://natalliem.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html

    OdpowiedzUsuń
  18. oj słabiutka seria. Chociaz nie bede juz gadac ze z Avonu same kiepskie rzeczy bo czytajac Twojego bloga wiem,że tak nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam z tej serii balsam ale zostawiłam sobie na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam też olejek w sprayu z Avon, taki dwufazowy i w sumie nic nie robi, jest wszędzie tylko nie tam, gdzie chcę i pachnie bardzo intensywnie. Koleżanka używa go jako zapachowy, a nie nawilżający :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Z Avonu miałam jeden olejek taki różowy i dziękuję bardzo - na żaden olejek avonowski się już nie skuszę - tak śmierdział alkoholem i nic nie robił poza wysuszeniem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Balsam fatalny, wręcz ohyda!! Co do mgiełki nie mogę się z Tobą zgodzić jest rewelacyjna!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. kiedy wypada karnawał? :P
    to Cię "pozłaca" serio?

    + zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja mama ma ten spray i raz użyłam z ciekawości zapach jest okropnie duszący ;/ I po jego zużyciu widzę, że mamie też nie podpasował ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten złocisty olejek kusi na lato,ale skoro odradzasz to muszę przemśleć sprawę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też niestety nie lubię tej serii. Ogólnie z Avonu tylko 2 balsamy mi pasowały - Spa MM i Naturals mus różany.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam,i jak będę miała okazje to nie zwrócę uwagi na nie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam balsam z tej serii i okropnie się rozprowadzał, te drobinki strasznie się zbierały w załamaniach ciała i często się nie równo rozcierały, a jak chciałam da więcej na skórę to brokat się kumulował

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam go wziąć ale w końcu się rozmyśliłam a teraz to już tego olejku w spreju na peweno już nie wezmę

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.