Płyn micelarny Lirene Dermoprogram do demakijażu twarzy i oczu z witaminą C

Witajcie

Czasem początki są trudne, tak miałam z
płynem micelarnym Lirene Dermoprogram
do demakijażu twarzy i oczu
z witaminą C


Złe podejście sprawia, że odstawiamy na jakiś czas kosmetyk
i z lepszym podejściem wracamy do używania.
Moje pierwsze podejście było słabe, nie potrzebnie tarłam oczy,
co powodowało podrażnienie
wystarczyło tylko namoczyć wacik, przyłożyć do oka i....
I co?
Bardzo ładnie pozbyło się makijażu, 
a  przy tarciu tylko go rozmazywało:(
Mój błąd

Ale po tym doświadczeniu bardzo polubiłam się z tym płynem
dosyć, że ładnie, przyjemnie pachnie to i potrafi oczyścić twarz nawet
z mocnego makijażu, który wcześniej rozmazałam,
a jak nauczyłam się go używać szło to naprawdę sprawnie:)
stał się moim ulubieńcem:)


płyn:
- nie wysusza skóry, skóra nie jest ściągnięta

-  dobrze oczyszcza makijaż i inne zanieczyszczenia

- nie szczypie w oczy

- nie podrażnia, jak będziecie trzeć to na pewno podrażni

- nie zostawia plam np. tłustych

- minusem jest wydajność, bo „idzie jak przysłowiowa woda”:)

- cena: ok.13zł/200ml

- ocena: 4/5

czy go kupię ponownie: możliwe, ale lubię testować inne kosmetyki,
więc dam szansę kolejnym tego typu preparatom do demakijażu:)

Dziękuję Dr Irena Eris

Komentarze

  1. miałam kupić ten płyn, ale w ostateczności kupiłam inny, tańszy, taki który sprawuje się na 6+:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja póki co jestem wierna innemu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kupiłam, stosuje - tre, rozmazuję wszystko... Spróbuję jutro tak jak piszesz. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam micelarny z Boujours (czy jak to się tam pisze) do tej pory i był bardzo wydajny dlatego narazie jakoś znudziły mi się i używam toniku+płynu do demakijażu :)
    a z tym pocieraniem to często się za dużo na wacik naleje a potem oko piecze :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak się przyzwyczaiłaś do kiepskiej jakości tego typu produktów, że odruchowo rozpoczęłaś od tarcia, które okazało się zbędne;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oo ja już po moim pierwszym micelarnym wiem że nie wrócę do mleczek:P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam micela z AA i nie zamienię go na nic innego :)
    z Lirene mam przykre doświadczenia, wiem, że przez inny produkt (mleczko do domakijażu i strasznie szczypiące oczy) ale jednak uraz mi został

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nigdy nie przekonałam sie do miceli- może dla tego że tarłam?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam go, ale miałam ten mniejszy tylko do demakijażu oczu i był całkiem dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pozużywam te co mam, to mylę skusić się na ten płyn.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też mam ten płyn i bardzo go sobie chwalę. Ale faktycznie ubywa szybko.

    OdpowiedzUsuń
  12. słyszałam opinie, że bliżej mu do toniku niż micela.

    OdpowiedzUsuń
  13. No właśnie wiele kosmetyków jest nielubianych przez złe stosowanie. Zawsze trzeba dać drugą szansę!:) dobrze, ze się u ciebie sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam 2 inne płyny micelarne od MNY i jakiejs innej firmy

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam ale zapowiada się ciekawie :D
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze, o tym nie pomyślałam..
    też mam micel z Lirene, tylko z innej serii, do wrażliwej skóry i uznałam po 3 użyciach że jest beznadziejny, bo nieskuteczny, muszę spróbować z tym "namaczeniem"

    OdpowiedzUsuń
  17. też go zakupiłam tylko jeszcze kończę Ziaję więc póki co leży i czeka.

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo lubię, mój już jest na wykończeniu, teraz czekam na promocję Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie używałam płynu micelarnego- muszę jakiś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.