BJOBJ, Łagodzący żel do kąpieli i pod prysznic z owsem

Witajcie po raz drugi dzisiejszego dnia. Wpis planowałam na jutro, ale ze względów wyjazdowych nie wiem czy się wyrobię. Ostatnie kilka tygodni to typowa gonitwa na nic nie ma czasu w dodatku sprawy popsuć pokrzyżowały plany. Tak prawdę mówiąc my nigdy na nic nie mamy czasu, a pracy i roboty pełno. 
Wracając do sprawy istotnej jaką jest dzisiejszy post to kwestia bardzo lekka i przyjemna. Bo jeśli mowa o żelach do ciała to wiadomo śliska to sprawa:)(to tak w żartach).  Tym bardziej jeśli chodzi o produkty ekologiczne, naturalne. Mimo wszystko sami musimy sobie zadać pytanie jakich żeli szukamy, czy ładnie pachnących czy zależy na na naturalności. Ja lubię obie wersje i jeszcze dobrze by było, gdyby oba punkty były w jednym produkcie. Choć wiem, że nie zawsze tak się da. 
W standardowej pojemności 250ml dla żeli, otrzymujemy przeźroczysty żelowy produkt do mycia o lekko pieniącej się konsystencji. Produkt bardzo dobrze się nakłada na ciało i myje jak klasyczny żel. Nie zostawia nie przyjemnej tłustej warstwy, ani klejącej. Ogólnie odczuwam po nim miękkość.
Zapach jest typowy jak przystało na naturalny, ekologiczny produkt. Nie jest intensywny, ani mocny. Całkowicie naturalny i wydaje mi się że bez zapachowy, ale wcale tak nie jest. Nie wyczuwam tam ani wspomnianego owsa, ani malwy, ani tym bardziej nagietka. Przypomina mi dawny zapach z dzieciństwa niebieskiego szamponu Familijnego. Dla osób ceniących sobie typową naturalność na pewno się spodoba.
Zapach nie zostaje długo, bo w prawdzie wcale na ciele go nie czuć. Mimo to podczas kąpieli można wyczuć jego chwilową obecność.

Jak na produkt ekologiczny, naturalny ze wszystkimi obiecanymi certyfikatami spisuje się całkiem dobrze. Dla mnie jest jak tradycyjny żel. Tylko z jedną wielką zaletą. Żel nie zawiera tych wszystkich nie potrzebnych parabenów, sztucznych barwników, silikonów itd. Produkty nie są testowane na zwierzętach. Te wszystkie i inne informacje czego nie zawiera możecie poczytać jeszcze tutaj
Myślę, że taką informacją będą zaciekawione osoby, które tym intensywnie się interesują. I są wrażliwe na stosowanie ich.

Dla osób, którym jest to obojętne wspomnę, że produkt dobrze myje jak na delikatny żel. Obchodzi się ze skórą łagodnie. Nie wysusza jej i jeszcze lepiej sprawdza się w formie płynu do kąpieli, a niżeli żelu. Taka informacje jest także istotna dla osób, które cenią sobie, aby produkty ich nie podrażniały, a ich wrażliwa i hypoalergiczna skóra mogła tylko zyskać, a nie tracić. Bo właśnie dzięki temu sucha i wrażliwa oraz podrażniona skóra uzyska ukojenie i ulgę. A tego przecież pragnie każdy typ skóry.

Zawarte ekstrakty mogą tylko wspomóc a nie zaszkodzić, bo nawilżają, odżywiają, zmiękczają skórę, łagodzą ją i działają przeciwzapalnie. Czyż to nie wspaniałe zalety produktu? Owszem
Ale za te wszystkie udogodnienia musimy zapłacić ok. 34 zł/250ml 
Naturalność się ceni, a my jeśli chcemy z tego korzystać musimy lub nie koniecznie się temu poddać. Ale to wszystko zależy już od Was. Ja sprawdziłam na swojej skórze i mimo, że nie posiada cudownego kwiatowego zapachu jakiego cenię w tego typu kosmetykach lekka odmiana w kierunku naturalności tylko poprawia kondycję mojej skóry.

We względu na pytania dotyczące dostępu kosmetyku informuje Was, że: Ekologiczny, naturalny łagodzący żel możecie dostać w biobeauty.pl

Aha i jeszcze jedna ważna rzecz, a mianowicie data ważności, która jest krótka, bo od otwarcia tylko 6 miesięcy. 
 
Znacie naturalne produkty Bjobj? A może mieliście styczność z tym właśnie kosmetykiem? Jestem ciekawa Waszego zdania.

Komentarze

  1. Nawet firmy nie znam

    __________________
    Perfect look
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię naturalne kosmetyki, więc chętnie wypróbowałabym ten żel:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam nigdy o tej firmie, ale to że jest naturalny się chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bjobj ciągle jest jeszcze przeze mnie nie odkryta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do braku czasu to i nam się zacznie lada moment... przeprowadzka!
    Już pomału w kartony pakuję szkło i resztę salonowych bibelotów.
    Co do kosmetyku - polubiłam się z tą firmą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nazwa marki raczej trudna do wymówienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam produkty tej firmy, sa takie delikatne dla mojej skóry ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie spotkałam sie dotychczas z tą firmą ale zaciekawiłaś mnie tym że dobrze sie sprawdza jako płyn do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo na TAK! Aż sprawdzę ich produkty, bo uwielbiam wszystko co naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, ani o jej produktach...

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam, poza tym wolę tańsze produkty pod prysznic

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.