środa, 11 stycznia 2017

Dr Irena Eris, Clinic Way, Emulsja do demakijażu twarzy i oczu oraz Przeciwzmarszczkowy 3-fazowy oczyszczający Oleożel do demakijażu i mycia twarzy. Pierwsze wrażenia!

Znacie Clinic Way? Jeśli nie to kobiety tuż przed 30+ powinny już się nią zainteresować. Te po 30-stce to już nie wspomnę muszą się wspomagać jeśli chcą zachować ładny wygląd skóry. Nowa seria, a raczej świetny, nowatorski program kosmetyków przeciwzmarszczkowych Anti-Aging dostępnych w najlepszych aptekach i Superpharm powinien Was zainteresować. Mnie bardzo. Dlatego skusiłam się na przetestowanie tej serii. Wiem, że produkty do demakijażu nie zlikwidują w 100% zmarszczek, ale są podstawą do prawidłowego wyglądu skóry. Dziś chciałabym Wam tylko przedstawić wstępne, pierwsze wrażenia. Za jakiś czas dopiero opowiem o reszcie działania i jak wpływa ono na moją skórę.
Zapewne kosmetyki zwracają swoją uwagę piękną kolorystyką opakowań. Biel, czerwień i srebro razem wygląda tak czysto, nieskazitelnie. Kojarzy się ze świeżością, nie przytłaczają swoim kolorem, ani designe'm, który jest prosty i minimalistyczny. Nie kojarzy się typowo z apteką, a raczej z bogatą ofertą kosmetyków z górnej półki.
Zdecydowałam się na produkty do demakijażu, Emulsję do demakijażu twarzy i oczu oraz Przeciwzmarszczkowy 3-fazowy oczyszczający Oleożel do demakijażu i mycia twarzy. Które jak wspomniałam wyżej w pielęgnacji mają kluczową rolę. Nie ma mowy, abym nie wykonała demakijażu, nawet po ciężkim dniu, czy szalonej nocy typu Sylwester. Żebym miała padać na twarz i tak go zmyję. Dzięki temu zachowuję jako taki dobry wygląd skóry. Taki prosty krok, a jakże ważny w pielęgnacji każdej skóry.
Emulsja do demakijażu twarzy i oczu to nic innego jak lekkie mleczko do twarzy. Ma rzadką konsystencję, która z łatwością nadaje się do stosowania na wacik lub bezpośrednio na twarz. Po zmyciu czuć bardzo delikatny film na skórze.
Natomiast przeciwzmarszczkowy 3-fazowy oczyszczający Oleożel do demakijażu i mycia twarzy ma przeźroczystą konsystencję jak żel, ale po zwilżeniu nie pieni się, a staje płynnym olejkiem z białym nalotem jak to mają w zwyczaju olejki do twarzy czy mycia ciała pod prysznic. Jego konsystencja również jest lekka, choć zostawia po sobie bardzo delikatną warstwę, film ochronny, który ma mieć zbawienny wpływ na moją skórę. Ale o tym przekonam się po czasie.
Seria Clinic Way ma cudowny zapach. Pachnie tak magicznie i tajemniczo. Jest to słodki zapach o kwiatowej barwie, ale posiada w sobie taką subtelną moc, która rozpieszcza nasze delikatnie nasze zmysły. Jest bardzo lekko, a przy tym zwiewnie, że nie sposób się odzwyczaić od tego zapachu. Mogłabym wąchać i wąchać. Na twarzy po pierwszych testach było ulotne. Zbyt delikatne, by mogło zostać na dłużej, ale ogromnie przyjemne podczas stosowania.

Na resztę relacji musicie poczekać jakiś czas. Mam nadzieję, że będą zadowolona z otrzymanych efektów i skuteczności działania.
Jeśli chcecie zapoznać się z innymi kosmetykami z tej linii to zapraszam tu Dr Irena Eris/Clinic Way
tam też poznacie ceny tych kosmetyków.

26 komentarzy:

  1. Ta seria to nowość. Interesujące produkty. Ja w tym roku kończę 30 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seria polecana od +27, więc pora dziewczyny, oj pora

      Usuń
    2. Oj to na mnie już pora tym bardziej, mi stuknie w tym roku 32 ;)

      Usuń
  2. Oleożel jak na razie robi u mnie b dobre pierwsze wrażenie:) Mam nadzieję, że utrzyma się ono aż do końca tubki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie, Eris przykłada dużą wagę do wyglądu opakowań - i to się chwali! Przyjemnie wziąć coś takiego do ręki. Widzę też, że coraz więcej firm zaczyna nas oswajać z olejowymi sposobami na demakijaż, ten oleożel wygląda mi na produkt, który mógłby mi się spodobać. Ciekawe, jak ze składem, bardzo świeci w nocy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Produkty naprawdę interesujące. Nigdy wcześniej nie słyszałam o nich. Jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe produkty ,ja z tej firmy mam tylko podkład .Czekam na dalszą recenzję ;)

    http://beautybloganeta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. czekam na późniejsze relacje ;) mi nie jest znajoma ta seria ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne zdjęcia :) mam ten oleożel i przypadł mi do gustu praktycznie od pierwszego użycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę udanego testowania :) Opakowania robią pozytywne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna zdjęcia :) Daj znać co z tego wyszło :) a opakowanie faktycznie świetne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę tą serię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam o całej serii, jest bardzo intrygująca. Również mam możliwość testowania dwóch dermokometyków z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam wielu kosmetyków tej marki ale słyszałam, że jest chwalona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. The post is so great! I really love your blog:)

    irinathayer.com

    OdpowiedzUsuń
  14. miłego testowania ;) mnie kosmetyki dr ireny eris uczulają niestety ;(
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ciekawe kosmetyki, najbardziej kuci mnie oleożel do demakijażu :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki wielkie. Jestem tak zaskoczona, że nie mogę uwierzyć:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...