Pierre Rene: Gloss sweet Berry, Trio Eyeshadow, Silicone Volume Mascara,Super Contour Liner

Cześć dziewczyny

Dziś trochę zbiorczy post o kosmetykach Pierre Rene,
przy niektórych nie ma co się rozpisywać, gdyż w kilku słowach
można stwierdzić jaki kosmetyk jest i tak zrobię tutaj.

Pierre Rene w swojej ofercie kusi nas słodkim
Błyszczkiem do ust Gloss Sweet Berry 
o zapachu borówki amerykańskiej.


   
Ma w sobie drobinki, i chociaż w opakowaniu jest różowiutki to na ustach
 jest przeźroczysty z mieniącymi się kolorowymi drobinkami.
(Na ustach widać tylko blask i drobinki)

Opakowanie bardzo ładne, w całości kwadratowe z „plaskatym” aplikatorem,
który nabiera błyszczyk w sam raz. Opakowanie jakby się odbijało,
(w górze jest srebrne),więc można go wykorzystać jako lusterko.
Fajny dodatek.

Dobrze nawilża na daną chwilę, efekt nie utrzymuje się długo,
to też zależy po jakim czasie go „zliżecie” lub będziecie coś konsumować.
 Przez ten czas na ustach sprawuje się dobrze.
Ma świetny zapach i smak. Choć gorzej z konsystencja, bo jest rzadka,
zdecydowanie wolę gęstsze.

Nie bardzo mi pasują te drobinki na ustach, bo czuję jakbym miała piasek,
Ale moja siostra lubi takie błyszczyki, więc u niej sprawuje się ok, (oddałam jej)
Żałuję, że nie wybrałam matowego, mam nadzieję,
 że kiedyś będę jeszcze miała okazję spróbować taki

To zależy też kto co lubi, więc bardzo fajna jest ta opcja wyboru
 między matem, a błyszczeniem.

Błyszczyk jest dostępy w 40 odcieniach

Możecie je zobaczyć tutaj
za 10,49

na pewno zapach Was skusi:)

********
Kolejnym kosmetykiem tej firmy są 
cienie do powiek
Trio EyeShadow


Gładkie, jedwabiste cienie do powiek

Bardzo lubię cienie do powiek, wypełniają cały makijaż,
i nie wyobrażam sobie wyjścia bez cieni na oczach,
bo jakoś tak nago się czuję:)

Posiadam kolor07, odcienie różu, są bardzo ładne,
makijaż można wykonać na dwa sposoby dzienny i wieczorny.

Opakowanie plastikowe, otwiera się dobrze.
Aplikator jest nie praktyczny, nawet go nie używam,
 wolę pędzelkiem. Nie ma miejsca na niego, więc leży sobie na cieniach.



Cienie są bardzo dobrze na pigmentowane, świetnie się utrzymują,
nawet ostatnio siedząc na słonku zdziwiłam się, że nie znikły,
bo inne często znikały, rolowały się od słońca (mam na myśli MNY)
więc trwałość jest zadziwiająca.
Aplikacja jest łatwa, nie obsypują się.
Wydajność duża

Nie podrażniają oczu, ani nie uczulają, w każdym bądź razie
u mnie nic się nie pojawiło, a bardzo często je teraz używam.
Bo odcienie są praktyczne na co dzień.

Ogólnie cienie bardzo fajne na 4/5
Ładne letnie kolorki, do wyboru 14 odcieni
Możecie je zobaczyć tutaj
  
ok.17zł/9g

Makijaż wykonany cieniami trio, w dwóch wersjach łączonych kolorów




 **********
na zdjęciu możecie także zobaczyć tusz Pierre Rene
Silicone Volume Mascara


Bardzo ładne srebrne opakowanie, szczoteczka plastikowa
 nowej generacji, ma za zadanie zwiększyć objętość, rozdzielić.

Szczoteczka nabiera tuszu w sam raz.
Nie ma problemu z demakijażem, schodzi prawidłowo.


Jak widać na moich rzęsach niestety nie sprawdza się tak dobrze:(
Bardziej je skleja i nie unosi do góry:(
nie daje takiego efektu jakbym chciała:(

Chociaż cały dzień utrzymała się na rzęsach,
nie kruszy się, ani nie podrażnia.

Ok.22zł, wyboru nie ma, tylko odcień czarny

****
Pierre Rene ma bardzo podobne kredki do oczu jak Avon,
mam tutaj na myśli 
Super Contour Liner


kredka jest wysuwana, dobrze się nią maluje.
Nie jest miękka ani twarda, taka w sam raz
Dosyć trwała, utrzymuje się długo, 
lekko rozmazuje się w ciągu dnia.
Nie uczula, nie podrażnia 


Ma w sobie małe drobinki mieniące się,
ale nie jest to nachalne, prawie nie widoczne.
Cóż mogę o niej więcej napisać, jest dobra.


ok.12zł, do wyboru 4 odcienie


Z tej czwórki najbardziej jestem zadowolona z cieni, 
 a Wam co wpadło w oko?

Komentarze

  1. Cienie są ładne zwłaszcza ten różowy:)))
    Ogólnie nie miałam jeszcze kosmetyków tej firmy:))

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne te 2 makijaże ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej wszystko wygląda smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cienie są super. Nawet kolory mi odpowiadają. Błyszczyk pewnie bym zjadła, ale też nie lubię takiego "brokatu".

    OdpowiedzUsuń
  5. zapach błyszczyka pewnie słodki :) dobra pigmentacja tych cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cienie mają przepiękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne cienie :) <3
    i błyszczyk fajny - może się skuszę :) :D

    zapraszam do mnie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie slyszalam o tej firmie, ale cienie wygladaja na takie satynowe, dobrze napigmentowane- mocno kuszace ;)

    A takich kreden nie lubie- wole albo eyelinery, albo zelowe, albo klasyczne kredki...


    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tusz wygląda bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Błyszczyk ma śliczny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. błyszczyk i cienie wyglądają dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam ich baze pod makijaż...silikonową

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten błyszczyk i niestety mnie nie podpasował, ot zwykły błyszczyk do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowne cienie :) i makijaże ';) ja mam kredkę Pierre i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej spodobał mi się błyszczyk i cienie.:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cienie mają piękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cienie bardzo ciekawie się prezentują :))
    Kredka zresztą też, ale te drobinki są trochę wkurzające /dla mnie/, ale jak piszesz, że nie są aż tak widoczne to fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. kredka chyba najfajniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  20. 40 odcieni błyszczyków- wow!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.