THAIMASSAGE Relaksujący krem do pielęgnacji i masażu ciała Safira


Lubicie masaż? ech pytanie każdy to uwielbia,
wtedy relaksujemy się, ciało w końcu odpręża się, uspokaja, umysł oczyszczony itd...
Ale czy z każdym napotkanym kosmetykiem można go wykonać?
zdawałoby się, że tak, ale niestety nie jest to tak do końca.

Safira w swojej ofercie ma do zaoferowania taki właśnie krem do masażu
THAIMASSAGE 
Relaksujący krem do pielęgnacji
 i masażu ciała



Opakowanie: Plastikowe zwykle z nakrętką. Można wydobyć krem do ostatniej kropli. Posiadam jakby drugi wariant 100ml, bo dostępny jest jeszcze w większym opakowaniu 250ml.

Konsystencja: W opakowaniu wygląda na bardzo zbitą, dopiero po wydobyciu palcami kremu widać, 
że tak nie jest, bo krem robi się taki maziowaty, śliski. Jest mega tłusty, 
więc całkowicie odpada do twarzy. Nawet umycie rąk, po masażu wychodzi nam ciężko, 
gdyż ciągle się lepi, daje tłustą nie zmywalną, denerwującą powłokę.


Zapach: Delikatny, niby relaksujący, ale nie do końca mi go przypomina. Zawarte w nim olejki eteryczne maja relaksować, odprężać i uspokajać, ale nie do końca się z tym zgodzę. 
Nie czuję pełnego relaksu.

Działanie: Po nałożeniu całe ciało jest mega tłuste. Krem bardzo wolno się wchłania, praktycznie wcale, ciągle czując tą tłustość. Co praktycznie sprzyja dłuższemu masażowi. Niestety gdy sama nakładam go np. na bardzo suche kolana czy łokcie (bo na ciało zupełnie się nie nadaje, jeszcze ewentualnie plecy) wszystko tłuści  w koło, a jego wchłanianie doprowadza mnie do szału. Gdy masaż wykonuje mąż na plecach mam wieczny masaż, świetne uczucie gdy ktoś długo i długo Cię masuje, ale znowu w nieskończoność, bo krem nie chce się wchłonąć. Mała ilość w zupełności wystarcza, a gdy pierwszy raz nakładaliśmy dużą, nie można było tego usunąć:( Później muszę długo chodzić bez bluzki, bo byłaby tłusta. Coś okropnego. Niby długi masaż odprężył moje ciało, ale zmęczył mnie czekaniem na wchłonięcie, a nawet zapach mi tego nie wynagradza, bo jest taki dziwny, nie podoba mi się, w każdym bądź razie nie sprzyja relaksu, 
wtedy przypomina mi się Dr Irena Eris Resort SPa, krem do mycia 
i jego boski zapach, dopiero tam czułam relaks, odprężenie...

Nakładanie punktowe na miejsca suche bardziej się sprawdza z małą ilością tego kremu, 
ale i tak są bardzo natłuszczone, ale wtedy takie miejsca potrzebują tego i dostają to co chcą. 
Choć nawilżenia nie ma żadnego. Może innym osobom by przypasował.

Ogólnie chciałam go właśnie używać do masażu, ale totalnie mi nie odpowiada:(
Che mieć przyjemny masaż, a nie mega tłusta dziwnie pachnącą powłokę:(
Ostatni kosmetyk tej firmy jaki miałam okazję testować i cała akcja zakończona nie wypałem:(
Jak to bywa w każdej firmie są lepsze i gorsze kosmetyki. 
Akurat ten znalazł się w drugiej grupie.
Aczkolwiek płyn micelarny, krem aloesowy i glinkę uwielbiam:)
Dziękuję serdecznie za możliwość testowania.

250ml/24,90
100ml/14,90

Kosmetyki tej firmy możecie dostać na stronie:
Lub u konsultantów



Zapraszam na fb 



Komentarze

  1. Szkoda czasu na czekanie jak się wchłonie. Ja nie mam go za dużo, więc nie jest to produkt dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba zalezy ile ktos Ci robi masaz. Moj masaz trwa ok 1.5 h i moj masazysta uzywa albo olejku migdalowego albo oliwki dla dzieci. I jesli to wszystko sie nie wchlonie to sciera ze mnie recznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1.5h Wow dla prawdziwego masażysto to może i tak, bo to w końcu jego praca, ale tyle mąż napewno by mnie nie masował:D

      Usuń
  3. wydaje mi się, że 11-12 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spotkałam się jeszcze z tą firmą...

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda że nie pachnie za fajnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahah :D Zamien meza na masazyste ;) ten moj to robi pelen masaz ( z wyjatkiem glowy, bo nie lubie jak mnie jakis facet po twarzy dotyka) :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że tak słabo się wchłania, nie lubię takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda,że taki bubel. Myślałam,że będzie to fajniejszy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubie jak krem dlugo sie wchlania, zawsze ubrania nim wybrudze

    OdpowiedzUsuń
  10. nie widziałam tej firmy na żadnych sklepowych półkach :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam że będzie to tańsza alternatywa dla body shop

    OdpowiedzUsuń
  12. nie przepadam za zbyt długim wchłanianiem, nawet jeśli chodzi o masaż trzeba mieć umiar :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam jeszcze kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też nie lubię tłustych mazideł, co to się wchłonąć w ogóle nie chcą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest do masażu, musi być tłusty ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam, ale chyba nie mam ochoty przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie lubię tłustych maseł, balsamów, kremów itp :D

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie spotkałam się z tą firmą;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie. Dziękuję za komentarz.
Miło, że mnie odwiedziłaś(eś). Zapraszam ponownie.